Biblioteka Główna Z życia biblioteki

Babskie Czytanie

7 marca 2024

Za nami pierwsze „Babskie Czytanie” , zorganizowane z myślą o kobietach, które kochają książki i lubią o nich rozmawiać. Inicjatywa zrodziła się w ubiegłym roku i była pomysłem Asi Grasz-Łojewskiej, jednak dopiero w tym miesiącu udało nam spotkać się na pogaduchy. I już wczoraj wiedziałyśmy, że zadziało się coś fantastycznego – bowiem dawno z taką swobodą i pozytywną energią nie miałyśmy okazji wymienić się poglądami ( nie tylko literackimi ).

fot. Asia Graszk-Łojewska


W kameralnym gronie rozmawiałyśmy między innymi o lekturach, które nas ostatnio pochłonęły, o nowościach literackich, o książkowych odkryciach, rodzinnych polecajkach… ale również o muzyce, filmach oraz mediach społecznościowych. Dyskutowałyśmy o e-bookach i audiobookach, między innymi o czytnikach PocketBook, które diametralnie zmieniły nasz wcześniejszy ( nieco oziębły ) stosunek do książek elektronicznych ), co jednak nie zniechęciło nas do sięgania po papierową wersję. Katka bowiem „pożarła” w kilka dni książkę Wiesława Weissa „Tomek Beksiński. Portret prawdziwy” ( gabaryty woluminu robią wrażenie ) i zachęciła do lektury koleżanki, a te z nas, które dotąd nie widziały „Ostatniej rodziny” oraz dokumentu „Beksińscy. Album wideofoniczny” ( dostępne na platformie Netflix ) postanowiły nadrobić zaległości.


Ania wspomniała o serialowej ekranizacji „Tatuażysty z Auschwitz” i swojej słabości do mafijnych klimatów w literaturze kobiecej. Asia K. poleciła nowości, jakie właśnie wpadły do naszego bibliotecznego katalogu i zdradziła, że… audiobooków słucha tylko na rowerowych wypadach, a najlepszą książką kucharską, jaką zawsze ma po ręką jest Instagram. Aneta niedawno zachwyciła się książką „Najbogatszy człowiek w Babilonie” G.S. Clasona, którą polecił jej syn oraz podsunęła nam kilka fajnych internetowych „miejscówek”, w których warto szukać inspiracji na dobre lektury i …bezpieczne kosmetyki. Z kolei Asia G. opowiedziała nam o wrażeniach z filmu „Kos”, słabości do pewnej norweskiej sagi ( którą to słabość dzieli z Katką ) i miłości do przyrody.

Nawet nie zauważyłyśmy, kiedy minęły dwie godziny i czas było się rozstać. Całe szczęście kolejne spotkanie już za trzy tygodnie.

A jeśli chcesz do nas dołączyć, daj znać!